Wirus CIH
To że mam stronkę o wirusach nie oznacza wcale że mam ochotę się o nich rozpisywać. Dopadł mnie jeden taki gnojek to zrobiłem na tę cześć witrynkę, ot co...

Zaczęło się CIH-utko...
"...Nic nie zapowiadało zagrożenia. Był zwykły dzień. Poniedziałek. Promienie zachodzącego słońca ostatkiem sił wdzierały się przez zasunięte żaluzje do pokoju..."
O godzinie 17.26 odpaliłem komputer po raz ostatni... Niczego nieświadomy uruchomiłem zarażoną maszynę...

ON tu jest!
Podobno mówiły o NIM media, pisano o NIM w gazetach... Nie wiem. W każdym razie ja musiałem to jakoś ominąć ;) Dwudziestego szóstego kwietnia 1999r., w 13-stą rocznicę wybuchu w Czarnobylu, wirus W95.CIH uszkodził mi tablicę partycji, usuwając w ten sposób wszystkie dane.
Nie chciałbym wywołać uczucia, iż na tych stronach wyżalam się nad utraconymi megabajtami danych, bo nie o to mi chodzi, ale jak bym napisał tylko o wirusie to strona byłaby zbyt mała...

Maleństwo i jego ofiary
No więc nasz mały bohater jest MADE IN TAIWAN. Po raz pierwszy słyszano o tym gnojku w lipcu 1998r. Ten niepozorny program, mający niecały kilobajt (!!!) wielkości jest jednym z najgrozniejszych wirusów znanych na świecie.
Wirusek upodobał sobie pliki EXE z systemów Windows 95 oraz 98. Ukrywa się w niezagospodarowanej przestrzeni zarażonego programu. Dzięki temu, iż może się dzielić na kawałki i chować w kilku miejscach jest niezwykle trudno wykrywalny przez starsze programy antywirusowe.
    Na świecie znane są trzy wersje wirusa różniące się między sobą datami aktywacji:
  • W95.CIH v.1.4. - 26. każdego miesiące
  • W95.CIH v.1.3. - 26. czerwca
  • W95.CIH v.1.2. - 26. kwietnia -> NAJPOPULARNIEJSZA WERSJA WIRUSA.
Emigracja
W95.CIH szybko rozprzestrzenił się z rodzinnego Tajwanu na rynek komputerowy całego świata. Specjaliście podejrzewają, że udało mu się to dzięki temu, iż zaraził nielegalne kopie programów - zwłaszcza gier - ale także podobno Windows 98.

Szczepionka
Są różne opinie co do odzyskiwania danych po wizycie CIH'a. Osobiście, potraktowałem mojego twardzielka Norton Disc Doctorem (pod starym poczciwym DOS'em). Niestety - nortonik znalazł tylko (a może i aż!) drugą partycję. Niecierpliwym polecam formatowanie z poziomu BIOS'a czy podobną katorgę. Jeszcze inni mówią, że widzieli programy do odzyskania całego dysku (i mówią mi to teraz, kiedy ja już wykonałem manewr 'niecierpliwych'!).
Możesz też ściągnąć z mojej strony odtrutkę [10kB]
(uruchamiać tylko pod MS-DOS!).
 

 

Data ostatniej aktualizacji TEJ strony: 2000.01.01